W celu zapewnienia usług na najwyższym poziomie strona WNT wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookies.
W celu uzyskania dalszych informacji zobacz proszę naszą politykę prywatności.

Claude Sun, Prezes Zarządu WNT Europa

Celem jest klient, nie my

Claude Sun, Prezes Zarządu WNT Europa

Claude Sun, Prezes Zarządu WNT Europa, to ktoś, kto nie tylko formułuje, ale i codziennie uosabia wartości WNT. Umiejętność wczuwania się w potrzeby pracowników i klientów tak samo należy w jego przekonaniu do dobrego tonu jak ciągła gotowość do najlepszej obsługi, stanowiącej podstawę przedsiębiorstwa. Zakres jego odpowiedzialności jest szeroki. Kieruje przedsiębiorstwem, obsługującym 30.000 klientów w większości krajów Europy. Dla WNT pracują wyłącznie fachowcy, bo tylko tak można zapewnić właściwy transfer zasad i wartości przedsiębiorstwa na rynku.

 

Panie Sun, czy relacja z klientem rzeczywiście jest tak istotna?

Kluczem do naszego sukcesu jest zespół odpowiedzialny za dystrybucję, nasi inżynierowie, pracujący na różnych rynkach. Nasi klienci muszą mieć wrażenie, że otaczają ich eksperci, mówiący ich językiem, myślący tak jak oni i rozumiejący potrzeby i wymagania. WNT to wprawdzie organizacja ogólnoeuropejska, ale sieć dystrybucji jest mocno zregionalizowana.

 

Poprzez bliski kontakt z klientem lepiej poznaje się jego oczekiwania, prawda?

Dokładnie. Korzystamy z informacji, które otrzymujemy, bo każdy rynek jest inny i ma różne wymagania. Klient mówi nam, czego potrzebuje, a my umieszczamy to w naszym standardowym programie, który jest bardzo obszerny. Ostatecznie każdy z oddziałów WNT sam odpowiada za swoje obroty, dlatego bliski kontakt z rynkiem jest nieodzowny. Utrzymujemy stały kontakt z naszymi oddziałami w Europie, organizujemy szkolenia i dużo rozmawiamy o ich potrzebach, żeby jak najpełniej zadowolić naszych klientów na poszczególnych rynkach. Oczekiwania przekazujemy naszej centrali, koncernowi Ceratizit, który ustala paletę produktów standardowych dla danego rynku. Krótko mówiąc, reagujemy na specyficzne potrzeby danego klienta, uwzględniając lokalny rynek. Naszą filozofią jest być w pobliżu i oferować odpowiednie rozwiązania.

 

Dokładnie tak jak mówi motto „think global, act local“, czyż nie?

To prawda. Cały nasz serwis opiera się o tę filozofię: poczynając od dostawy następnego dnia, a kończąc na katalogach wydawanych w języku kraju, do którego są przeznaczone. Jeśli byłaby taka potrzeba, wydalibyśmy nawet katalogi dla regionów, których mieszkańcy posługują się innym językiem niż reszta kraju. Takie decyzje należą jednak do oddziałów w poszczególnych krajach, gdyż to one najlepiej znają lokalne rynki. 

 

Ma Pan zatem duże zaufanie do lokalnych oddziałów firmy?

Absolutnie tak. Całkowice ufamy naszym lokalnym przedstawicielom, a ci w pełni odpowiadają za swoje działania w poszczególnych krajach. Mamy z nimi dobre relacje, dlatego łatwiej nam budować zaufanie. To jedna z naszych podstawowych wartości, które są dla nas bardzo ważne. Musimy akceptować fakt, że mentalności w poszczególnych krajach są różne. Z tego powodu razem z naszą kadrą kierowniczą inwestujemy sporo czasu i energii w szkolenia i Personal Coaching; chcemy lepiej się rozumieć i wymieniać informacje. Kolejna wartość to myślenie zespołowe. Wierzymy, że zespół może osiągnąć sukces tylko wtedy, gdy każdy jego członek może ten sukces osiągnąć. Cenimy ducha sportu i rodzinę. Jesteśmy prawie jak rodzina.

 

Czy Państwa klienci też tak to widzą?

Tak, ponieważ czują, że mogą nam zaufać. Myślę, że nie byłoby to możliwe, gdybyśmy jako szefowie nie ufali naszym pracownikom. Głęboko wierzymy w to, co robimy.

 

Więcej mówi Pan o podstawowych wartościach niż o obrotach i wynikach. Może Pan to wytłumaczyć?

Oczywiście pracujemy po to, aby osiągnąć określony wynik, jednak podobnie jak w sporcie do tego potrzebny jest wysoko umotywowany zespół; bez tego nie da się osiągnąć dobrego wyniku. Trzeba wierzyć w swój zespół, wspierać go i angażować. Głęboko wierzymy w naszą filozofię. Mamy duży zespół, składający się z bardzo różnych osób. Bardzo staramy się rozumieć naszych ludzi, rozmawiamy z nimi o naszych mocnych stronach, a nie o naszych słabościach. Sukces pojawia się niejako automatycznie. Nie znaczy to jednak, że nie szukamy rezultatów. W rzeczywistości ciężko pracujemy nad tym, aby osiągnąć zakładane wyniki. Nasi pracownicy osiągają sukcesy, bo mają do dyspozycji wszelkie środki, umożliwiające im nawiązanie stałych relacji z klientami, w tym doskonałe narzędzia, szybki czas reakcji i bogatą paletę produktów. Naszym zadaniem jest skoncentrowanie uwagi naszych handlowców na kliencie. Z kolei ich zadaniem jest osiągnięcie jak najlepszych wyników w regionie przy ścisłej współpracy z klientami.

 

Łatwiej to powiedzieć niż zrealizować, nieprawdaż?

To wymaga czasu, ale ta metoda kierowania zespołem, zakładająca m. in. poznanie różnic międzykulturowych, przynosi ostatecznie dobre rezultaty. Tym, co na końcu się liczy, jest przekonanie klienta, że wspiera go kompetentny zespół. Celem jest klient, nie my.

 

Czy klienci wiedzą, że za WNT stoi właściwie Ceratizit?

Tak, na pewno i to jest dla nich gwarancja, że mają do czynienia z wysoką jakością. Nie jesteśmy przedstawicielami handlowymi, lecz integralną częścią koncernu Ceratizit odpowiedzialną za dystrybucję dla małych i średnich przedsiębiorstw produkcyjnych. Gwarantujemy stabilność produktową i wysoką jakość i zawsze będziemy w stanie zapewnić klientowi dostęp do tych samych produktów. Być może zabrzmi to konserwatywnie, ale klient na tym korzysta. Poza tym jako Ceratizit możemy tworzyć narzędzia, których oczekują od nas klienci do realizacji swych nowych projektów.

 

Jakie są perspektywy rozwoju WNT w przyszłości?

Jesteśmy stosunkowo młodą firmą, mającą jakieś 6 do 7 procent udziału w rynku. Oznacza to, że wszędzie istnieje potencjał wzrostu – zwłaszcza w takich krajach jak Polska, Czechy i Węgry, gdzie działamy dopiero od 10 lat. Każdego roku stale się rozwijamy, zdobywając coraz większy udział w rynku w Europie. Obecnie zgodnie z naszą filozofią „think global, act local“ zastanawiamy się nad tym, jak zbliżyć się do rynku azjatyckiego . W tej części świata musimy się jednak jeszcze sporo nauczyć, ale należące doń kraje są dla nas faktycznie bardzo intrygujące.

 

Rynek nieustannie się zmienia. Jak Państwa klienci reagują na te zmiany?

Wiadomo, że nasi europejscy klienci również w przyszłości postawią na jakość, podczas gdy tanie produkty pozostaną w Azji. Jednak nasi klienci muszą być w przyszłości nieco bardziej elastyczni. Nie będą w stanie z góry wszystkiego zaplanować i żądać coraz wyższej jakości. Jedynym rozwiązaniem dla naszych klientów jest znalezienie dostawców, oferujących szybką obsługę i równie szybką dostawę potrzebnych narzędzi. Sądzę, że to jest właśnie zaletą WNT, w tym jesteśmy dobrzy. Zakłady produkcyjne działają pod o wiele silniejszą presją. Muszą obniżać koszty, szybciej pracować, redukować stany magazynowe, oferować wyższą jakość i wytwarzać coraz bardziej złożone produkty. Nasza silną stroną jest wykwalifikowana kadra, wspierająca naszych klientów i zawsze gotowa dzielić się z nimi swoim know-how. Dlatego właśnie tak intensywnie szkolimy naszych pracowników, aby oferowane przez nich wsparcie techniczne zawsze było na miarę potrzeb klientów. Jesteśmy specjalistami w dziedzinie skrawania.

 

powrót